Pokazywanie postów oznaczonych etykietą angina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą angina. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 stycznia 2013

Zjawa nocna, mara paskudna, włochata


Matka śpi, śpi snem sprawiedliwej matki. Rozdzieliła kolację, odziała w piżamki, pogłaskała po łepetynach. Popracowała i wreszcie zległa na spoczynek. Nie-wieczny, a wręcz krótkotrwały. Po północy matka zległa, grubo po północy. No więc śpi. I nagle… mroczny rycerz staje jej nad głową, zjawa przebrzydła, włochata dusić chce. Matka we wrzask…
- Mama, gardło mnie boli…
- O cholera! – nie pójdziesz do szkoły. – A teraz wracaj do łóżka i nie skradaj się, bo mnie budzisz. Ojciec, wstań no, daj nurofen, ze trzy dawki, może do rana przejdzie…
- Już jest prawie rano…
- No idź, no idź, dziś ty wstajesz do dzieci.
- Zawsze wstaję.
- Ale jak ja cię obudzę. Podział obowiązków.

Matka otrząsnęła się z wizji mrocznych, ale sen przy okazji też się otrząsnął.

Rano nie przeszło, starsza Godzilla ewidentnie jest chora. Zajęło jej gardło i napastuje gorączką. Młodsza Godzilla zazdrości bratu i cały czas lata wokół matki, by zyskać jej czułość, zawsze o trochę więcej niż brat, zawsze.

Tym sposobem matka przez dzień cały z jedną Godzillą na ramieniu, a drugą chorą. Praca leży, no leży i kwiczy. Matka jednak będzie liczyć na swój błyskotliwy intelekt, który pozwoli jej poprowadzić szkolenie, jakby nigdy nic. Jakby zdrowe było. Ot, co.

A widzicie, jaki mimo wszystko matce humorek dopisuje? To najważniejsze.

Matka w głosowaniu występuje – może to przyczyna. Można na nią głosować, wysyłając:

SMS na numer 7122,
Nr Bloga Godzilli to A00013

Będzie wdzięczna. Odkąd pisanie stało się jej pasją i upatruje w nim szansę życiową, liczy się każdy głos. Matce się liczy i bardzo ceni. Pomyślała bowiem, że jak nie spróbuje z tym pisaniem, to się udusi, sczeźnie i takie tam. Zachodzi w głowę, czy Wydawnictwa, do których wysłała, też mają taki stosunek do jej pisania. Mają, czy nie – nie o to w tym chodzi.
Zapraszam. Po prostu, piszę.